DAJ CIAŁU CZAS

efekty-treningu

Obecnie żyjemy w bardzo „szybkich” czasach. Pęd życia, osiągnięcia, sukcesy, kariera…notoryczny brak czasu. Brak czasu powoduje, że chcemy wszystko szybciej, lepiej, efektywniej, a najlepiej na pstryknięcie palcem. Brak czasu powoduje, że robimy pięć rzeczy jednocześnie (zwłaszcza zabiegane kobiety)….nie skupiając się w stu procentach na żadnej.

Zewsząd bombardują nas reklamy – cudownego treningu który „odchudzi” brzuch, nowej diety dzięki której schudniesz 10kg w 2 tygodnie, extra suplementu spalającego tłuszcz. Wszystko to bez pracy i żadnego wysiłku.

Dotyczy to aktywności fizycznej, odchudzania, terapii wad postawy czy bólu kręgosłupa. Wierzymy, że tydzień diety cud nas odchudzi, oczekujemy pięknej wysportowanej sylwetki z instagrama po miesiącu treningów. Myślimy, że trzy wizyty u terapeuty naprawią nasz kręgosłup, a dzięki magicznej tabletce przeciwbólowej ból pleców zniknie na zawsze.

Jak ja to często mówię klientom – mamy czasy „instant”, to efekty też chcemy mieć instant! Niestety nie tędy droga. Tak naprawdę na wszystko potrzeba czasu, cierpliwości i wytrwałości. Widzimy sukcesy innych i zazdrościmy – czy to pięknej sylwetki, kariery, wyników sportowych czy obfitości finansowej i łatwego, wygodnego życia. Widzimy jednak wierzchołek góry lodowej, nie widzimy ile pracy, porażek, stresu czy wyrzeczeń było przed. I tak jest ze wszystkim.

Nie odkryję Ameryki mówiąc, że wszystko co łatwe nie jest warte uwagi, a wszystko co warte uwagi – nie jest łatwe.

Zadaj sobie zatem pytanie. Ile czasu zajęło Ci doprowadzenie ciała do obecnego stanu? Czy dotyczy to nadwagi, czy zniszczonego siedzeniem i brakiem ruchu kręgosłupa. Nie przytyłaś/eś w miesiąc? Ile miesięcy czy lat siedziałaś/eś i nie dbałeś o swój kręgosłup? Nie oczekuj zatem szybkich efektów. Może to niefajne, niewygodne dla nas, ale prawdziwe.

Nasze ciało jest wspaniałe, cudowne, bardzo długo wytrzymuje wiele naszych zaniedbań. Przez wiele lat się dostosowuje i…niby nic się nie dzieje. A potem „nagle” boli kręgosłup, nagle kolano się „rozwaliło”, nagle mam insulinooporność. Nie nagle – pracujemy sobie na to niestety latami.

Każda zmiana zaczyna się od decyzji….podejmujesz decyzję i zaczynasz działać. A za działaniem pojawia się oczekiwanie…kiedy będą efekty? Oczekiwanie przekształca się w zniecierpliwienie i czasami złość….ta nasza niecierpliwość! Dlaczego jeszcze nie ma efektów? A to najczęściej powoduje zaniechanie i rezygnację.

Przyjmijmy, że masz pracę siedzącą, mało się ruszasz…zaczynają Cię boleć plecy….zapisujesz się na pilates czy treningi rehabilitacyjne, ćwiczysz tydzień, dwa. Dalej boli, mało tego – masz zakwasy i nie potrafisz wykonać połowy podstawowych ćwiczeń. Zaczynasz się niecierpliwić i……rezygnujesz. Wracasz do punktu wyjścia.

DAJ CIAŁU CZAS

Aby realnie coś zmienić, musimy uzbroić się w cierpliwość i wytrwałość, nie ma innej drogi. Na swój problem „pracowałeś” wiele lat lub nawet większość życia, nie oczekuj zatem ze 5 treningów Cię uleczy. Dodatkowo dalej masz pracę siedzącą. Trudno oczekiwać, że 2 godziny w tygodniu zrównoważą 40 godzin siedzenia (lub więcej) i Cię uleczą w ciągu 2 tygodni. Musisz to zaakceptować.

Kiedy to zaakceptujesz i nie zrezygnujesz….zaczniesz obserwować małe zmiany. Lepsza świadomość ciała, gibkość, coraz łatwiej będzie Ci wykonywać ćwiczenia. Chwal się za to i nie poddawaj! Nie myśl o tym, że czegoś nie potrafisz – ciesz się, że idziesz do przodu, malutkimi kroczkami. Że zacząłeś oddychać w trakcie ćwiczeń, że pogłębił Ci się zakres ruchu. Nie denerwuj się, że nie potrafisz wykonać ćwiczeń, Twoje ciało potrzebuje czasu. Daj mu i sobie ten czas, a zobaczysz co się wydarzy.

Innej drogi nie ma.

 

Dodaj komentarz