Dlaczego bolą mnie plecy?

Ból pleców to w obecnych czasach problem cywilizacyjny, prawdziwa epidemia. Ten problem nie dotyczy już tylko osób starszych. Poprzez nasze siedzące życie i nieodpowiednią ilość ruchu już 20latkowie mają problem z bólem. Żeby zobrazować Wam ten problem przytoczę odrobinę statystyki.

The lancet – prestiżowy magazyn medyczny – opublikował badania mówiące o tym że 2,41 miliarda ludzi na ziemi czyli co 3 osoba wymaga jakiejś rehabilitacji. Z tej grupy osób pierwsze miejsce zajmują bóle pleców.

Podstawową przyczyną niepełnosprawności na świecie jest ból pleców

Jeśli chodzi o Polskę sprawa nie wygląda inaczej. Dane ZUS z 2019 roku dotyczące absencji chorobowej pokazują dobitnie, jak wielki to jest problem. W rankingu długości zwolnień lekarskich na pozycji 2, 4, 6 i 8 są zwolnienia dotyczące bólu pleców/bólu kręgosłupa. To niezbyt optymistyczne dane.

Zatem co sprawia, że te statystyki są niezbyt optymistyczne, co takiego robimy, a czego nie robimy, co powoduje ból pleców?

  1. Brak ruchu – nasze ciało jest stworzone do ruchu, boli gdy się nie rusza. Brak ruchu to brak przepływu krwi, czyli brak odżywienia, dotlenienia. To trwanie mięśnia w spięciu bez ruchu.
  2. Nadmierne siedzenie – wciąż nie chcemy uwierzyć jak dramatyczny wpływ na nasze ciało ma siedzenie, pamiętajcie że nasze ciało przystosowuje się do pozycji/ruchu, którą wykonujemy najczęściej….a co jeśli siedzisz 10h na dobę? (ale to temat na osobny wpis)
  3. Osłabione mięśnie pleców, mięśnie stabilizacji centralnej – osłabienie mięśni powoduje, że nie ma co trzymać, stabilizować naszego kręgosłupa
  4. Brak mobilności w biodrach – sztywne, „zabetonowane” biodra, przykurcze mięśni, czyli brak ruchu w obrębie miednicy sprawia że nadwyrężamy kręgosłup (coś musi w naszym ciele nadrobić ten ruch)
  5. Dysbalans mięśniowy – to znaczy nierównowaga mięśniowa, np. zbyt spięte prostowniki grzbietu, zginacze bioder, które wyginają nadmiernie kręgosłup lędźwiowy pogłębiając lordozę, a słabe mięśnie pośladków, pleców, brzucha.
  6. Ogólnie osłabione mięśnie całego ciała – nie ma co trzymać kośćca, wszystko boli
  7. Nieprawidłowa postawa ciała, wady postawy
  8. Zła ergonomia ruchu – nieprawidłowe podnoszenie ciężarów, schylanie się, ale też ciężka praca fizyczna, ciągły ruch jednostronny
  9. Dyskopatia – choroby krążka międzykręgowego (jako konsekwencja braku ruchu, siedzenia, przeciążeń, słabego gorsetu mięśniowego)
  10. Ostre urazy, wady wrodzone np. kręgozmyk, wypadki komunikacyjne

Zobaczcie, większość tych powodów jest powiązana z nadmiernym siedzeniem i brakiem ruchu (osłabienie mięśni, dysbalans, brak mobilności bioder, nieprawidłowa postawa). Zatem pozytyw jest taki, że możemy to zmienić.

Mało tego – tutaj wszystko jest ZE SOBĄ powiązane, a z czasem tworzy błędne koło. Jak często mówię, jesteśmy „przyspawani” do krzeseł, za dużo siedzimy, a zbyt mało się ruszamy. Powoduje to osłabienie niektórych mięśni, a spięcie, czyli też osłabienie innych. To już może powodować ból. Ale patrząc dalej – to powoduje nieprawidłową postawę ciała, wady postawy, a idąc jeszcze dalej – w konsekwencji – wyłączenie najważniejszych głębokich struktur stabilizacji centralnej.

Nasze wspaniałe ciało potrafi znieść wiele naszych zaniedbań, przez długi okres czasu. Dlatego nie zwracamy uwagi na subtelne sygnały z ciała i latami trwamy bez ruchu, nie dbając o ciało.

Mijają jednak lata i „dorabiamy się” już większych problemów na poziomie zmian kostnych, zwyrodnień krążka miedzykręgowego itd. (mówię tylko o kręgosłupie). Mamy coraz większy ból/dyskomfort.

Czas to zatrzymać.

Aż 80 procent osób z dyskopatią nie wymaga interwencji chirurgicznej „

dr Maciej Bujko neurochirurg

Jeszcze raz powtórzę – WIĘKSZOŚĆ BÓLU POCHODZI OD ZMIAN FUNCJONALNYCH – NIE STRUKTURALNYCH.

A to znaczy, że najpierw boli z naszej winy – boli od wyżej wymienionych powodów, odmięśniowo. Potem po latach dopiero dokonują się zmiany w strukturze, np. choroby krążka (dyskopatia), osteofity czyli narośla kostne, zniekształcenia kręgosłupa na poziomie kostnym, na które już nie bardzo mamy wpływ. Dlatego bardzo wiele zależy od nas i im szybciej zabierzemy się za zmianę naszego stylu życia tym lepiej.

Zatem ruszajmy się! Dla zdrowia!

Dbajcie o siebie

Dodaj komentarz